GREEN LANTERN – recenzja Duxa
Myślałem, że po prologu pierwszych „Transformerów”, w którym uraczono nas opowieścią o zamierzchłych czasach kosmosu i szukaniu kości przez podróżujące przez galaktyki roboty, nic mnie już nie zdziwi. A jednak, prolog „Green Lantern” bije na głowę wszystkie idiotyczne prologi świata. Cała mitologia, którą się nas tu częstuje, jest najzwyczajniej w świecie głupia…