THOR – recenzja Ciuńka

Nigdy nie darzyłem Thora ze stajni Marvela szczególnym uznaniem. Było to uprzedzenie raczej irracjonalne, bo tak naprawdę nie czytałem ani jednego komiksu, w którym byłby głównym bohaterem, ale już sama idea umieszczenia Nordyckiego boga piorunów z całym Asgardem w tym samym uniwersum, co śmigającego po Nowym Jorku Spider-Mana czy Fantastyczną Czwórkę wydawała mi się zawsze niezbyt trafiona. Warto jednak wspomnieć, że Stan Lee i Jack Kirby w pewnym sensie nie mieli wyjścia, bo w publikacjach konkurencyjnego DC Comics Herkules panoszył się już od dwudziestu lat…

Comments are closed.