KOD NIEŚMIERTELNOŚCI – recenzja Anny Dranikowskiej

Duncan Jones „Kodem nieśmiertelności” podnosi swoją wartość na rynku filmowym i potwierdza przynależność do elitarnej grupy autorów kina.
Jego nowy film zaczyna się od „trzęsienia ziemi”: kapitan Colter Stevens (Jake Gyllenhaal) budzi się w pociągu. Nie wie skąd się tam wziął, nie rozpoznaje siebie w lustrze, a dziewczyna siedząca naprzeciwko traktuje go jak swojego przyjaciela Seana. Zanim uda się cokolwiek wyjaśnić pociąg wybucha. Dla wszystkich, którzy nie widzieli trailerów ani reklam pierwsza sekwencja będzie naprawdę piorunująca.

Comments are closed.